3 stycznia 2017

Krótkie podróże

Witam Was w Nowym Roku!

Długo nie czekaliście na nowy post! Aż sama jestem zdziwiona... 
W ostatnim czasie poczułam moc pozytywnej energii i pewna osoba namówiła mnie na to, żebym częściej robiła to co lubię i nie zamykała się na to. To był mój błąd! Bo to właśnie pasja mnie nastraja i pcha do przodu :)
 Idealnym mam nadzieję powrotem do pisania bloga będzie fotorelacja z naszej krótkiej podróży w Bydgoszczy, która odbyła się tuż przed Sylwestrem.
Zawsze byłam ciekawa jak jest w Bydgoszczy. Jest to zaledwie 1,5h drogi od Trójmiasta, więc nie jest daleko, a miło jest zmienić otoczenie i oderwać się od codzienności.
Zarezerwowaliśmy hotel i wyruszyliśmy w drogę :))


Podczas pobytu w Bydgoszczy było dość mroźno. Na zwiedzanie Starego Miasta nałożyłam na siebie aż 2 swetry aby z przyjemnością spacerować po nowym mieście i tworzyć fotorelację.
 Kiedy mój mąż załatwił swoje sprawy służbowe (główny powód dlaczego to właśnie Bydgoszcz wybraliśmy na krótki wypad), odpoczeliśmy w hotelu i zjedliśmy obiado-kolację to w końcu wybraliśmy się na spacer po zmierzchu aby zobaczyć jak wygląda Stare Miasto w okresie świątecznym.
I muszę przyznać, że zostałam oczarowana! Te piękne świecidełka kryły się dosłownie wszędzie pod różnymi postaciami w przeróżnych barwach. Sami zobaczcie!




 Bajeczna kareta, do której ciągle była kolejka. Cudem udało mi się zrobić zdjęcie kiedy była pusta..

          Choinka zrobiona z plastikowych butelek mieni się na różne kolory!




 Anioły witają i zapraszają do Starego Miasta ;)
        
Dość zaszumione niestety jest to zdjęcie ponieważ robione w słabym oświetleniu.
Tak czy siak bardzo je lubię.
                                                   
   Skrzydlate Anioły grają na trąbce 


             Urokliwe miejscówki na Starym Mieście

                                           W tej filmowej kawiarni podają pyszną zimową herbatkę!



  Urząd miasta w śnieżnej iluminacji
  A to miejsce wykorzystało moja słabość do świecidełek...
Przepadłam!
Spacer już za dnia w zimowym słońcu



 Świąteczno - zimowe wystawy w licznych kawiarenkach i restauracjach


  Wąskie uliczki obecne chyba na każdym Starym Mieście. 
Są tak klimatyczne, że zawsze muszę tam skręcić i zrobić zdjęcie!





Na moście miłości, który też jest chyba już w każdym mieście, ale każdy most ma inną historię i swój urok :)




W Bydgoszczy nie byliśmy na długo, ale postanowiliśmy odwiedzić jedno bardzo ciekawe muzeum, które na pewno nikogo nie zanudzi. 
 W muzeum mydła przemiła pani przewodnik opowie nieco o historii mydła, o tym dlaczego kiedyś nie dbano o higienę i jak zmienili zdanie, że warto jednak się myć i dbać o siebie :D
Zobaczymy również wersje pierwszego mydła, któremu daleko do tego jakie używamy dzisiaj.
W nagrodę za wysłuchanie możemy pobawić się w pracowni mydła i stworzyć swoje własne mydełko! Jak ja lubię kiedy można stworzyć coś własnego! :)

Nasze zapachowe mydełka z dodatkiem morskich muszelek i lawendy :)

   Kiedy czekaliśmy na naszą panią przewodnik można było pozwiedzać mydlarnię i powąchać aromatyczne mydełka do wyboru do koloru, a nawet skusić się na jedno, dwa lub więcej w postaci kosmetycznej pamiątki do domu!
Zrobiłam dla Was dużo kolorowych zdjęć (;










Pralka Frania reniferem :D


  Zakupiłam sobie marsylkie mydełko arganowe, a mąż mydło naturalne piwne z miodem.


Odwiedzenie tego muzeum było naprawdę znakomitym pomysłem. Jeśli tylko będziecie w Bydgoszczy koniecznie musicie tam zagościć. To nie będzie stracony czas ;)

Na zakończenie podróżniczego posta wstawię jeszcze nasze dwa słodkie selfi :D



***

Koniecznie piszcie w komentarzach pod postem lub na moim fan page jak spodobało Wam się miasto Bydgoszcz w moim obiektywie. 

Ściskam Was i do następnej notki!

UDOSTĘPNIJ TEN POST

4 komentarze :

  1. Ale tam ładny świąteczny klimat ;) 1,5 godziny drogi to faktycznie blisko, może i ja się kiedyś na wycieczkę wybiorę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Krótkie podróże są owocne ;)

      Usuń
  2. Cudowne zdjęcia! Nie wiedziałam, że w tym mieście jest tak ładnie i klimatycznie. Te wąskie uliczki faktycznie robią wspaniały klimat, który ja wręcz uwielbiam! Cieszę się, że w końcu pojawił się na blogu nowy post. Długo czekałam! :D Liczę, że nadchodząca wiosna nastroi Ciebie do większej ilości wypadów i takich fotorelacji! Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu!
      Ja również liczę na częstsze pisanie tutaj na blogu. Nawet również czasem o aromaterapii :) Czemu nie!

      Usuń

Każdy pozostawiony przez Ciebie ślad sprawia mi radość i mnie motywuje (;
Wszelkie obraźliwe komentarze i spamy będą usuwane!

Anonimowych komentujących proszę o podpis!

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.